Paris ledwie wyszła z więzienia, a już dostała milionową ofertę. Stacja radiowa z Minnesoty daje jej milion dolarów rocznie za... prowadzenie porannego programu.
Musi tylko puszczać odpowiednią muzykę i rozmawiać z gośćmi. Czyli robić to, co każdy dziennikarz w poranku radiowym czy telewizyjnym. Dostanie kasę, mięciutki fotelik i to ona sama będzie wybierać, kogo zaprosić do studia.
W ten sposób stacja radiowa chce zdobyć nowych słuchaczy. Bo kto nie włączy radia, by posłuchać, jak Paris rozmawia z ciekawymi ludźmi. No i oczywiście o stacji zrobi się głośno. A zyski z reklam wystarczą na pensję dziedziczki hotelowej fortuny.
Paris na razie nie mówi nie. Decyzję ma podjąć, gdy wróci z wakacji na Hawajach. Tam w rezydencji na Maui dochodzi do siebie po 23 dniach więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|