Musi tylko puszczać odpowiednią muzykę i rozmawiać z gośćmi. Czyli robić to, co każdy dziennikarz w poranku radiowym czy telewizyjnym. Dostanie kasę, mięciutki fotelik i to ona sama będzie wybierać, kogo zaprosić do studia.
W ten sposób stacja radiowa chce zdobyć nowych słuchaczy. Bo kto nie włączy radia, by posłuchać, jak Paris rozmawia z ciekawymi ludźmi. No i oczywiście o stacji zrobi się głośno. A zyski z reklam wystarczą na pensję dziedziczki hotelowej fortuny.
Paris na razie nie mówi nie. Decyzję ma podjąć, gdy wróci z wakacji na Hawajach. Tam w rezydencji na Maui dochodzi do siebie po 23 dniach więzienia.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
