Pojawienie się lidera zespołu "Ich Troje" na imieninach Lecha Wałęsy było sensacją. Tak samo zresztą jak prezenty, które Michał Wiśniewski dał byłemu prezentowi.

Trzeba przyznać, że podarunki były wyjątkowo cenne, bo jak pisze na swym blogu Michał (zachowujemy oryginalną pisownię): "podarowałem prezydentowi gitarę gretsch'a <white eagle>. wyjątkowy egzemplarz zakupiony za dobrych czasów w londynie. niewiele ci takich gitar. sam nie mogę uwierzyć, że tak wielki człowiek trzymał moją gitarę w rękach".

To jednak nie koniec cennych podarunków. Lech Wałęsa dzięki Michałowi Wiśniewskiemu może pochwalić się jeszcze jednym, wyjątkowym: "podarowałem mu również wyjątkową wiatrówkę. numer 12 na 50 wyprodukowanych. dzieło sztuki. nawet nie myślcie o tym, że chciałbym aby strzelał do...kogokolwiek. wiem, że to lubi:)" - pisze na swoim blogu Michał Wiśniewski.

Lider "Ich Troje" nie ma jednak złudzeń, że jego prezenty trafią w zupełnie inne ręce, bo "jarek wałęsa twierdzi, że pan prezydent wszystkie swoje prezenty i tak na jasną górę wysyła. paulini tę niesamowitą gitarę wykorzystają przy przyjmowaniu pielgrzymek albo skończy ona gdzieś w magazynach owych prezentów" - przewiduje Wiśniewski.

Sztucer jednak być może zostanie w domu byłego prezydenta. Jak pisze Wiśniewski, Lech Wałęsa stwierdził, że to najlepszy prezent, jaki otrzymał i za nic go nie odda.