Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy nie chcą Cruise'a, bo jest scjentologiem

13 października 2007, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie ma mowy!" - usłyszał Tom Cruise, który chciał kręcić swój najnowszy film w jednej z niemieckich baz wojskowych. Żołnierze pogonili gwiazdora gdzie pieprz rośnie, bo aktor należy do sekty scjentologów.

Cruise ma grać w filmie o nieudanej próbie zamachu na Adolfa Hitlera. W "Valkyrie" gwiazdor wciela się w rolę pułkownika Clausa von Stauffenberga, przywódcy spisku przeciwko krwawemu dyktatorowi.

By film był autentyczny, twórcy zwrócili się do niemieckiego Ministerstwa Obrony z prośbą o zgodę na zdjęcia w bazach wojskowych. Ale takiej zgody nie dostali, a wszystko przez Toma Cruise'a i jego przekonania.

"Filmowcy nie będą mieli wstępu do baz, dopóki odtwórcą roli Stauffenberga będzie Tom Cruise, zadeklarowany wyznawca sekty scjentologów" - tłumaczył rzecznik resortu obrony. Twórcy "Valkyrie" mają teraz twardy orzech do zgryzienia, bo zdjęcia mają się zacząć już 19 lipca. Film pojawi się w kinach w przyszłym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj