"Przywieziono ją z Austrii w XIX wieku" - tak o bułce paryskiej mówi w "The Times" Poilane. Próbuje przekonać swych rodaków, że jedyne prawdziwe francuskie pieczywo to tradycyjny galijski pełnoziarnisty chleb. Oczywiście najlepiej z jej piekarni. Bo u niej nigdy nie znajdzie się obrzydliwej zagranicznej bułeczki.
A wie, co mówi, bo rodzina Poilane to najbardziej znani francuscy piekarze. To właśnie oni dostarczają pieczywo byłemu prezydentowi Jacques'owi Chiracowi czy aktorce Catherine Deneuve. A codziennie leci też samolot do Stanów, gdzie bochenki trafiają na stół m.in. Stevena Spielberga.
Poilane codziennie rano zjada kromkę każdego gatunku pieczywa, by sprawdzić, czy faktycznie smakuje tak, jak powinien. A wszystko dlatego, by żaden z klientów nie poczuł, że zmieniono smak chlebka.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
