Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawdziwy Francuz nie je bagietek

13 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prawdziwy Francuz nawet nie powinien spoglądać na bagietkę - twierdzi Apollonia Poilane, szefowa jednej z najsławniejszych francuskich piekarni. Według niej, ta długa buła pochodzi z Austrii, a nie od piekarzy znad Sekwany.

"Przywieziono ją z Austrii w XIX wieku" - tak o bułce paryskiej mówi w "The Times" Poilane. Próbuje przekonać swych rodaków, że jedyne prawdziwe francuskie pieczywo to tradycyjny galijski pełnoziarnisty chleb. Oczywiście najlepiej z jej piekarni. Bo u niej nigdy nie znajdzie się obrzydliwej zagranicznej bułeczki.

A wie, co mówi, bo rodzina Poilane to najbardziej znani francuscy piekarze. To właśnie oni dostarczają pieczywo byłemu prezydentowi Jacques'owi Chiracowi czy aktorce Catherine Deneuve. A codziennie leci też samolot do Stanów, gdzie bochenki trafiają na stół m.in. Stevena Spielberga.

Poilane codziennie rano zjada kromkę każdego gatunku pieczywa, by sprawdzić, czy faktycznie smakuje tak, jak powinien. A wszystko dlatego, by żaden z klientów nie poczuł, że zmieniono smak chlebka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj