I choć musi na to poświęcić zapewne więcej czasu niż przeciętna hollywoodzka gwiazda, jak Cameron Diaz czy inna Sienna Miller, efekt jest - i to jaki.
Kiedy "Fakt" spotkał go we wtorek, właśnie gnał do urzędu swoim ślicznym BMW (za ok. 230 tys.). Załatwiał tam ważne formalności - prawdopodobnie związane z narodzinami
córeczki.
Ale ponieważ miał jeszcze do zrobienia duże zakupy, wybrał styl sportowy. Założył luźne spodenki-bojówki w kolorze szarym i starannie dobrał pomarańczowe dodatki - czapeczka i sportowe buty idealnie korespondowały z paskami na koszuli. Co za wyczucie stylu! Choć z pozoru Gąs wygląda niechlujnie, wszystko jest dokładnie przemyślane.
Aktor musiał poświęcić sporo czasu i wydać parę złotych, by osiągnąć taki efekt! Wrażenie psują nieco plastikowe siaty, które taszczy Gąs, ale jesteśmy pewni, że następnym razem
zadba o to, by były odpowiedniej (czytaj - drogiej) marki.