Ufarbowała włosy i wyskoczyła na zakupy. Myślała pewnie, że nikt jej nie rozpozna. Ale gdy zmieniała kolejną kreację w przebieralni, zapomniała zasunąć kotarę. Dzięki temu wszyscy klienci sklepu mogli ujrzeć nagie wdzięki Britney Spears - ekscytuje się prasa bulwarowa.
Fotoreporter wykazał się refleksem i uchwycił w kadrze rozebraną piosenkarkę. Gdy ta zorientowała się, że ktoś właśnie zrobił jej zdjęcie, próbowała schronić się za kotarą. Ale było już za późno.
Co kupiła Britney? Pewnie nową kreację na imprezy. Bo ostatnio niemal każdy wieczór spędza w klubach, baluje do rana i beztrosko wlewa w siebie drogie drinki. Nie ma za to czasu, by zajrzeć do studia i - jak obiecywała jeszcze niedawno - nagrać kolejną płytę. Jej rzeczniczka zapowiedziała już, że piosenkarka musi wziąć przynajmniej rok urlopu.
Na razie zakupy i imprezy pochłaniają cały wolny czas Britney.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl