Dziennik Gazeta Prawana logo

Książę Karol ma przestarzałą marchew

13 października 2007, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nieważne, książę czy nie, jego marchew musi być świeża - tak rzecznik brytyjskiej sieci hipermarketów Sainsbury's tłumaczy, dlaczego nie będą sprzedawać warzyw z pól należących księcia Karola. "Nikt by tego nie kupił" - dorzuca.

W czym jest problem? Książęca marchew po zbiorach leży nawet cztery miesiące, zanim pojedzie do paczkowania. A to - według szefów sieci hipermarketów - niedopuszczalne. Nieważne, że sam książę Karol doglądał tej marchewki.

Sainsbury's twierdzi, że sprzedaje tylko świeżą żywność. I nie zamierza rezygnować z tej zasady nawet dla samego następcy brytyjskiego tronu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj