Dziennik Gazeta Prawana logo

Paul Potts - operowy kopciuszek, który podbił Anglię

13 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Występ Paula Pottsa w brytyjskiej wersji Idola zaczął się jak historia kopciuszka. Skromny, nieśmiały sprzedawca telefonów wszedł na scenę i... oczarował prawie cały świat. Wczoraj wygrał 100 tysięcy funtów. Spłaci długi i wystąpi przed królową.

A na początku zanosiło się na klęskę. Kiedy Potts wszedł na scenę, wszyscy, a szczególnie jurorzy, spojrzeli na niego z politowaniem. Fatalny garnitur, niepewny uśmiech, ogromna trema, pokrzywione zęby. No i opera do zaśpiewania.

Ale już chwilę później publiczność brytyjskiej ITV zamarła z wrażenia. Nie było chyba nikogo, kogo Potts by nie wzruszył. Skromny 36-latek zaśpiewał arię "Nessun Dorma" Pucciniego. Ludzie wstawali z miejsc, klaszcząc, a po policzkach ciekły im łzy. Jak tylko Potts skończył śpiewać, wiedziano, że "Britain's Got Talent" ma już zwycięzcę.

Tak było w eliminacjach. Już wtedy Potts stał się ogromną gwiazdą. Kiedy nagrania jego arii trafiły do internetu, stały się prawdziwym hitem. Cały świat wzruszył się głosem Brytyjczyka.

Potts zawsze chciał śpiewać. Ale los chciał inaczej. Pierwszy raz zaśpiewał arię osiem lat temu. To był konkurs karaoke, a Potts wystąpił przebrany za Pavarottiego. Potem próbował zacząć operową karierę. Wystąpił w programie "My Kind Of Music", gdzie zgarnął glówną nagrodę - 8 tysięcy funtów. Potem pojechał do Włoch. Chodził na kursy operowe. W sumie w różnych szkołach zostawił ponad 20 tysięcy funtów. Wystąpił nawet przed Pavarottim i Katią Ricciarelli. To była nagroda za ciężką naukę.

Ale potem los brutalnie przerwał mu karierę. Po występach w amatorskich operach najpierw miał zapalenie wyrostka, później wykryto u niego niezłośliwy nowotwór. A jak tylko doszedł do siebie po operacji, mial poważny wypadek na motorze. To było w 2003 roku, potem już nie zaśpiewał.

Znowu stanął na scenie dopiero dwa tygodnie temu w brytyjskim Idolu. I raczej szybko ze sceny nie zejdzie. Już przed finałem podpisał umowę na trasę koncertową w RPA. A słynny dentysta leczący zęby gwiazd zaoferował, że popracuje nad jego zgryzem. Po wygranym finale może już być tylko lepiej. "Już w przyszłym tygodniu Paul wejdzie do studia" - zdradził Simon Cowell, najbardziej bezwzględny i ostry juror brytyjskiego Idola.

Potts po pierwsze spłaci długi, w które wpadł od czasu kłopotów ze zdrowiem. Narobił ich 30 tysięcy funtów, potem pojedzie na wakacje, a resztę zainwestuje w naukę śpiewania. Do sklepu z telefonami już nie wróci.

Zwycięstwo i występ przed królową zapewniła mu aria "Nessun Dorma" - ta sama, którą podbił serca jurorów w eliminacjach. Kiedy usłyszał werdykt, zamarł, a potem powiedział tylko: "Nie ma sposobu, by wyrazić, to co czuję. Nie wiem, co powiedzieć. To odebrało mi mowę". Oby mowa szybko wróciła Pottsowi, bo już niedługo wystąpi przed królową Elżbietą II podczas corocznej imprezy charytatywnej - Royal Variety Performance.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj