Władze Pruszcza Gdańskiego chcą, by muzycy z Lady Pank zwrócli pieniądze, które zainkasowali za występ. To podczas tego koncertu pijany Janusz Panasewicz rzucił butelką w widownię i ranił dziewczynę.
Prawnicy z Ratusza w Pruszczu domagają się zwrotu 40 tysięcy zł, które miasto zapłaciło zespołowi za występ - twierdzi "Fakt". Podczas koncertu
zdumieni mieszkańcy miasta zobaczyli na scenie pijanego Panasewicza, który nie był w stanie przypomnieć sobie tekstów piosenek, a zamiast śpiewać, wypinał się na publiczność i wkładał
mikrofon między nogi. W końcu ranił butelką jedną z fanek. Jeśli zespół nie będzie chciał zwrócić pieniędzy, sprawa trafi do sądu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|