Mistrzowie chcą się przekonać, czy gra, w której najważniejsze jest odczytanie emocji przeciwnika i łut szczęścia, wciąż jeszcze jest dla ludzi. A może komputer, który na zimno wybiera - według rachunku prawdopodobieństwa - odpowiednie zagranie, będzie lepszy od pokerzystów?
Ludzie rozegrają z komputerem cztery mecze. Będą w osobnych pokojach, by sobie nie przeszkadzać. Potem podliczą sztony. Jeśli okaże się, że mają ich więcej niż maszyna, to jasne będzie, że karty są wciąż dla ludzi, a komputery niech lepiej zajmą się ustawianiem pasjansa.
Mecz zostanie rozegrany w Vancouver 23 i 24 lipca. Jeśli wygrają Phil Laak i Ali Eslami, to oni dostaną 50 tys. dolarów. Jeśli jednak lepszy okaże się Polaris, to pieniądze trafią do programistów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
