Choć ma 81 lat, niestraszne mu pustynie i upały Arizony. Bill Anderson z Yumy chce przejechać ponad trzy tysiące kilometrów na rowerze, a dzięki temu zebrać pieniądze na schronisko dla bezdomnych.
Przez 16 dni Bill będzie jeździł po pustyniach Arizony, robił zdjęcia i zachwycał się przyrodą. Nie boi się ani dzikich zwierząt, ani palącego słońca. Postawił sobie szczytny cel, więc nic nie powstrzyma go przed jazdą na rowerze. Chodzi mu o schronisko dla bezdomnych w Yumie. Wszystkie pieniądze, które po drodze dostanie, przekaże tej placówce.
Mimo sędziwego wieku Bill ma szansę ukończyć podróż. Taka wycieczka to dla niego krótka przejażdżka. To w końcu człowiek, który trzy lata temu na swoim rowerku przejechał całe Stany wzdłuż i wszerz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl