Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Maksymiuk na Sandrę nie żałuje

13 października 2007, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto prawdziwy dżentelmen. Poseł Janusz Maksymiuk, choć ledwie zipał, pięknie uczcił w piątek urodziny swojej ukochanej Sandry Lewandowskiej - zachwyca się "Fakt".

"Fakt" przyłapał posła z wielkim bukietem róż w centrum Warszawy. I choć Maksymiuk szybko zniknął dziennikarzom z oczu, piękna posłanka Samoobrony przyznała, że kwiaty niósł właśnie do niej. "To dla mnie te kwiaty" - mówi Lewandowska. "Z okazji urodzin dostałam od mojego generała 30 długich na metr róż" - wspomina z rozrzewnieniem.

Taki bukiet kosztuje ponad 300 złotych. Ale na Sandrę Maksymiuk pieniędzy nie żałuje. Jak się dowiedział "Fakt", w piątkowy wieczór zabrał piękną posłankę do drogiej restauracji w warszawskich Łazienkach. "To naprawdę dżentelmen" - przyznaje Lewandowska.

I to jaki! Być może Sandra o tym nie wie, ale w piątek od samego rana Maksymiuk ledwie trzymał się na nogach. "Źle się czuję, mam problemy zdrowotne. Lekarze podejrzewają u mnie zapalenie płuc" - skarżył się dziennikarzom. Ale potem włożył elegancką koszulę, garnitur i w wypucowanym na błysk aucie pojechał święcić urodziny swej sympatii. Widać miłość wszystko zwycięża.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj