Dziennik Gazeta Prawana logo

Yeti straszy hinduskich wieśniaków

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przerażeni wieśniacy z indyjskiego stanu Meghalaya błagają władze o pomoc. Bo po ich polach kręci się jakiś potwór, którego stopy mają aż 40 centymetrów. Rząd ma wysłać na pomoc zespół ekspertów, którzy zbadają, czy potwór w ogóle istnieje.

"Mande Burung" - czyli "Człowiek z dżungli", jak go ochrzcili wieśniacy - jest duży i brązowy. Mieszkańcy twierdzą, że widzieli całą rodzinę - dwa dorosłe osobniki i dwa mniejsze, które krążą po dżungli i wychodzą na pola. Nie wiedzą, co to jest, bo czegoś takiego w okolicy nigdy nie było. Boją się, czy te potwory ich nie zaatakują.

Dlatego do dżungli Meghalay'i ruszają biolodzy. Sprawdzą, czy wieśniacy mówią prawdę, czy też to jakaś masowa histeria, bo według naukowców, w tym regionie nie powinno żyć żadne duże zwierzę. Niektórzy śmieją się, że to może być nizinny kuzyn yeti.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj