Dziennik Gazeta Prawana logo

George Michael będzie zamiatał ulice

13 października 2007, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W sumie sto godzin George Michael spędzi ze szczotą na ulicach. Bo brytyjski sąd skazał go na roboty publiczne za to, że policja złapała go za kółkiem, gdy był otumaniony całą masą lekarstw. Starcił też na dwa lata prawo jazdy.

George ucieszył się z wyroku, bo sąd okazał się łagodny. Mógł przecież wsadzić go za kratki. I to w przeddzień koncertu na londyńskim stadionie Wembley, a wtedy piosenkarz straciłby miliony. Sędziowie z sądu w Brent uznali jednak, że skoro piosenkarz przyznał się do jazdy pod wpływem niebezpiecznych środków i nie robił żadnych problemów, to będzie zamiatał ulice.

"Relacjonowanie tej sprawy przez media było farsą i koncentrowało się wyłącznie na oskarżeniach" - powiedział gwiazdor tłumom dziennikarzy przed budynkiem sądu miejskiego w północnym Londynie. "W rzeczywistości skazano mnie dziś na tej podstawie, że byłem nieprzytomny ze zmęczenia i jechałem po zażyciu leków zapisanych
na receptę, za co w pełni przyjmuję odpowiedzialność" - wyjaśnił.

George'a Michaela, czyli tak naprawdę George'a Panayiotou, policja złapała kilka tygodni temu w podlondyńskim Cricklewood. Wściekli kierowcy zgłosili funkcjonariuszom, że na środku skrzyżowania stoi samochód ze piącym kierowcą. Okazało się, że tym kimś jest znany piosenkarz. W jego krwi lekarze znaleźli pełno różnych dziwnych lekarstw.

Oskarżono go o to, że prowadził samochód, choć nie był w stanie. Piosenkarz przyznał, że usiadł wtedy za kierownicą, choć nie był zdolny do jazdy. Jego prawnicy utrzymywali jednak, że jego stan wywołały leki. Zresztą w jednym z programów telewizyjnych Michael przyznał się, że jest od leków uzależniony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj