Dziennik Gazeta Prawana logo

Olimpiada bez kolczyków i dużych pośladków

13 października 2007, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żadnych dużych pup, zero tatuaży i kolczyków w uszach. Kandydatki na hostessy w czasie przyszłorocznej olimpiady w Pekinie są poddawane bardzo ostrej selekcji.

Trwające właśnie castingi dla hostess przyciągają tysiące młodych dziewczyn i kobiet. Jednak większość odprawiana jest z kwitkiem. A to dlatego, że nie spełniają wysokich wymogów, postawionych przez organizatorów, którzy dbają, by panie urodą wręcz zachwycały. "Tatuaże i kolczyki często wyglądają obrzydliwie, a duże pupy zbytnio rzucają się w oczy" - tłumaczą szefowie chińskiego komitetu olimpijskiego.

Co ciekawe, władze olimpijskie nie mówią o ładnym wyglądzie pań ze względu na dobre samopoczucie widzów. Chcą raczej, by urocze hostessy pozytywnie wpływały na kondycję psychiczną atletów. "Brzydkie kobiety mogłyby pogorszyć ich wyniki" - przekonują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj