Prezydent Stanów Zjednoczonych zobaczy Sofię piękną jak nigdy dotąd. Z okien i balkonów zniknie świeżo wyprana damska i męska bielizna. Zadbały o to władze Sofii, które nałożyły na bułgarskie kobiety zakaz suszenia w ten sposób rzeczy. Dzięki temu majtki i skarpetki nie upstrzą panoramy bułgarskiej stolicy.

To jednak nie wszystko. Władze stolicy Bułgarii już rozpoczęły akcję oczyszczania trasy przejazdu amerykańskiego prezydenta z żebraków i "innych niepożądanych elementów".

Poważny problem to też dzieci, które na co dzień podbiegają do samochodów zatrzymujących się na skrzyżowaniach i oferują mycie szyb. Bułgarzy nie chcą nawet myśleć, co by mogło się stać, gdyby jakiś mały "przedsiębiorca" z wiaderkiem zechciał umyć szyby w prezydenckiej limuzynie.

Dlatego jeśli któryś z nich pojawi się ze swoimi akcesoriami na trasie przejazdu Busha, zostanie natychmiast odstawiony do policyjnego aresztu.