William Hill, jeden z najsłynniejszych brytyjskich bukmacherów, daje milion funtów (5,6 miliona zł) nagrody temu, kto udowodni istnienie potwora z Loch Ness. Ale nie wystarczy nagrać konturu gumowych macek w jeziorze. Bo pieniądze trafią na konto szczęśliwca dopiero, gdy jego rewelacje uznają eksperci z brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej.
By pomóc ludziom szukać potwora, na koncercie przy Loch Ness pracownicy Hilla rozdadzą aż 50 tys. jednorazowych aparatów fotograficznych. Bo liczą, że na tak wysoką nagrodę skusi się wiele osób. W końcu nic łatwiejszego niż za jedno naciśnięcie migawki zgarnąć fortunę.
A dla tych, którzy nie wierzą w istnienie Nessie, Hill zorganizował inny konkurs - daje 250 funtów (1,4 tys. zł) nagrody za najlepsze... fałszywe zdjęcie pokazujące potwora.
Nessie to największa zagadka Wielkiej Brytanii. Co jakiś czas - od XVII wieku - ktoś twierdzi, że widział w szkockim jeziorze Loch Ness potwora. Do tej pory nie ma no to jednak żadnych dowodów, które potwierdziłyby to w 100 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|