Brytyjczycy to prawdziwe gapy. Jeden z tamtejszych portali internetowych obliczył, że topią oni w swoich ubikacjach prawie 900 tys. telefonów komórkowych.
Nikt jeszcze nie policzył, jak to wygląda w Polsce. Ale Brytyjczykom jakimś cudem się udało i ogłosili, że każdego roku w muszlach klozetowych tonie dokładnie 885 tys. komórek. To oznacza, że 1,5 proc. mieszkańców Wysp to kompletne niezdary, które spuszczają wraz z wodą 340 milionów funtów (ponad 1,9 miliarda złotych). Tyle bowiem warte są wszystkie utopione aparaty.
Jednak straszna śmierć w odmętach muszli to niejedyny los, jaki czeka komórki. Bo okazuje się, że 300 tys. ich sióstr i braci przepada w taksówkach, 116 tys. jest unicestwianych w dżinsach nieopatrznie wrzucanych do pralek, a 58 tys. aparatów każdego roku porywają... psy. O dwunożnych złodziejach badanie nic nie mówi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|