Fajerwerki tak wystraszyły mojego ptaka, że przez pół roku miał depresję, a do tego nie był w stanie zająć się swoimi dwiema partnerkami - takich argumentów użył przed sądem Niemiec, który chciał odszkodowania za impotencję swojego... strusia. Pozwał młodych ludzi, którzy przygotowywali sztuczne ognie przed Nowym Rokiem. Przegrał.
Hodowca Rico Gabel chciał pięciu tysięcy euro (prawie 20 tys. zł) odszkodowania. Wyliczył, że gdyby jego wielki ptak Gustaw był w pełni sprawny, spłodziłby 14 strusiątek. Każde warte 350 euro (1700 zł).
Pieniądze miało mu wypłacić troje młodych ludzi, którzy tuż przed sylwestrem dwa lata temu odpalali fajerwerki w pobliżu jego gospodarstwa. To właśnie hałas sztucznych ogni miał tak wystraszyć strusia, że stracił cały swój popęd.
Sąd jednak nie przyznał odszkodowania. Ekspert poproszony o opinię uznał, że praktycznie nie ma szans, by hałas uczynił ze strusia impotenta. Sędzia nakazał tylko trójce chłopców zapłacić hodowcy 140 euro (ponad 650 zł), które wydał na weterynarza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl