Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruce Willis odstrasza chłopaków swoich córek

13 października 2007, 15:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bruce Willis ma trzy córki. I kłopot z ich adoratorami, którzy smalą do nich cholewki. Ale aktor wie, jak sobie z nimi radzić. Na początek posyła im swoje groźne spojrzenie. A potem straszy, że ich... zabije.

Dziewczyny mają trzynaście, piętnaście i osiemnaście lat. I jak opowiada Willis, w domu dowiedziały się wszystkiego o tym, co może im zagrażać ze strony chłopaków. Jednak tatuś na wszelki wypadek woli kontrolować, z kim spotykają się jego córki. I dać do zrozumienia, że to on tu rządzi.

"W ogóle nie jestem trudny. Mówię im tylko, że chcę ich poznać. To jedyna rzecz, o którą proszę. A potem rzucam im to spojrzenie, to krótkie spojrzenie" - opowiada gwiazdor.

Co dzieje się potem? "Zawsze wybieram jednego przywódcę. Jeśli przychodzi grupa chłopaków na imprezę nad basenem, czy coś w tym stylu, mówię: Stary, jak masz na imię? On odpowiada: Hm, Cinjun. A ja mówię: Cinjun, ty tu teraz za wszystko odpowiadasz. Jeśli coś się stanie którejś z moich córek, przyjdę do ciebie jako pierwszego i zabiję wszystkich twoich kolegów na twoich oczach, a ciebie zostawię na koniec".

To niezbyt miła perspektywa, dlatego wokół córek Bruce'a Willisa ostatnio chyba kręci się mniej chłopaków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj