Taki podatnik to postrach dla fiskusa. Pewien zniecierpliwiony Francuz pogryzł urzędnika skarbowego z Dunkierki. Zostawił na jego nodze ślady swoich kłów, bo nie mógł doczekać się, potrzebnych mu do wypełnienia zeznania podatkowego, informacji.
Mężczyzna od kilkudziesięciu minut czekał w kolejce, by złożyć zeznanie. A czas naglił, bo zdecydował się oddać dokument ostatniego dnia na składanie zeznań, który we Francji przypada 31 maja. Gdy wskazówka zbliżała się do 24.00, nie wytrzymał stresu i rozjuszony rzucił się na Bogu ducha winnego urzędnika. I pokąsał go w łydkę. Na tyle dotkliwie, że ten wylądował na chirurgicznym stole.
No cóż, zrozumiała jest niecierpliwość w kolejkach, ale może, zamiast rzucać się z zębiskami na urzędników, lepiej było pójść do urzędu nieco wcześniej?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|