Hiszpanie to potrafią docenić szczęście. Dlatego alkadem (burmistrzem) miejscowości Carataunas został człowiek, który wygrał rzut monetą. Wszystko przez to, że Salvador Rodriguez zdobył w wyborach tyle samo głosów, co jego przeciwnik z partii socjalistów.
Hiszpanie to naród leniwy i nie chce im się drugi raz iść na głosowanie. Szkoda czasu, ale i pieniędzy na organizowanie kolejnych wyborów. Bo przecież nie mieli żadnej gwarancji, że i tym razem nie będzie remisu. Dlatego sięgnęli do jednego z najstarszych sposobów głosowania. Rzucili monetą.
Rodriguez bał się takiego rozstrzygnięcia, bo ostatnio miał pecha. Ale okazało się, że tym razem szczęście się do niego uśmiechnęło. I to on został gospodarzem małej andaluzyjskiej wioski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|