Maeyasu kradł ze sklepu, co się dało, byle tylko był to kobiecy ciuszek. Znosił wszystko do domu jak chomik. Wrzucał na stertę, na której mógł mięciutko spać do rana. Zebrał ponad osiem tysięcy sztuk damskiej garderoby.
Kiedy policjanci próbowali upolować złodzieja, podejrzewali, że to jakiś gang obrabia sklepy po to, by sprzedawać ciuchy na lewo. Zamiast gospodarczych przestępców trafili na fetyszystę. Teraz na kilka lat będzie musiał zapomnieć o kobiecych ciuszkach, bo czeka go niewygodna cela i mundurek.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
