Kobieta natychmiast poinformowała swojego szefa, że "jakiś Urban" próbował się wkręcić na plan. Mocno się zdziwiła, gdy po chwili na powitanie "jakiemuś Urbanowi" wybiegły największe szychy.
Keith był na szczęście wyrozumiały i osobiście poprosił, by niedoinformowanej agentki ochrony nie wyrzucać z pracy. W końcu wykonywała swoje obowiązki, a jego - choć jest dość znanym piosenkarzem - mogła przecież nie znać.
Agentka przeszła potem ekspresowy kurs rozpoznawania sław. Matka dostarczyła jej kolorowe pisemka i pokazała zdjęcia gwiazd, które obecnie przebywają w Australii. Pewnie po to, by córka nie zaliczyła więcej wpadek.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
