To bardzo tajemnicze przestępstwo. Wiadomo tylko, że z 10. piętra luksusowego hotelu nad Pacyfikiem w nocy zniknęła 80-kilogramowa złota wanna. Jak ktoś ją wyniósł niezauważony? Tego usiłuje się dowiedzieć policja, ale... słabo jej to wychodzi.
Jedyny ślad to przecięty łańcuch, który rano pracownicy hotelu znaleźli pod drzwiami męskiej łaźni zamiast na nich. To niejedyna zmiana. Główna atrakcja, czyli ważąca 80 kg i warta 120 milionów jenów (prawie 4 miliony złotych) wanna, znikła bez śladu.
Okrągła wanna miała 121 centymetrów średnicy i 71 wysokości. Wykonano ją z 18-karatowego złota. Policja jest przekonana, że złodziei musiało być kilku.
Ale zniknięcie wanny to nie koniec problemów personelu hotelu. Teraz jak oczka w głowie musi on strzec takiego samego mebla, ustawionego w łaźni dla pań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|