Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacko struł się za pięć milionów dolarów

13 października 2007, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miał zarobić pięć milionów dolarów (15 mln zł) tylko za to, że pokaże swoją bladą twarz na urodzinowym przyjęciu księcia Brunei na brytyjskiej prowincji. Ale łatwy zarobek może Michaela Jacksona ominąć. Bo po kilku minutach imprezy biedak się struł i umknął niemalże po angielsku.

Urodzinowa impreza zapowiadała się wystrzałowo. Przyjechali wszyscy goście. Także i Jackson, który za samą tylko obecność miał zgarnąć okrągłą sumkę. Ale sielanka nie trwała długo. "Coś mi zaszkodziło i czuję się taki słaby" - już po kilku minutach od rozpoczęcia fety zaczął narzekać Jackson. I opowiadać wszem i wobec, jak niedobre i ciężko strawne dla jego wybitnego żołądka jest jedzenie w bufecie. "Musiałem wymiotować. Czuję się bardzo źle" - marudził gwiazdor.

Po chwili już machał do służby, by wezwali czcigodnego jubilata. "Chcę iść! Wezwijcie księcia" - wykrzykiwał Jackson. "Chcę powiedzieć: do widzenia" - mówił żałosnym głosem.

Czy mu się udało? Tego nie wiadomo. Pytanie tylko, czy rzeczywiście chciał się żegnać, czy raczej dopytać, jak sowicie zostanie wynagrodzony za żołądkowe sensacje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj