Dziennik Gazeta Prawana logo

Noktowizorem w kinowego pirata

13 października 2007, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Idealny sposób na łapanie kinowych piratów? Noktowizor. Dzięki goglom na podczerwień obsługa kin widzi, który z widzów zabrał na seans kamerę, by nagrać film i później wpuścić go do internetu. Noktowizory używane są na razie tylko w Malezji, ale liczba złapanych piratów sugeruje, że pomysł może się przyjąć.

Dzięki kinowym piratom internauci mogą oglądać filmy, które normalnie trafiłyby do kin w ich krajach za kilka miesięcy. Wytwórnie są wściekłe, bo miłośnicy filmu oszczędzają pieniądze, a zyski spadają.

Do tej pory nie sprawdzały się żadne sposoby. Nawet zatrudnianie ludzi, którzy bacznie obserwowali widownie kin w poszukiwaniu kamer. Ale wreszcie pojawił się pomysł na noktowizor.

W podczerwieni włączona kamera świeci jak lampka na choince. W ciągu dwóch miesięcy Malezyjczycy złapali dzięki temu 17 piratów. Polowali oni na trzecią część "Spidermana" i najnowszych "Piratów z Karaibów".

Wystarczy jednak kilka minut w sieci, by znaleźć te filmy ściągnięte z innych kin. Pierwsze kopie "Piratów", jakie trafiły do sieci, miały niemiecki dubbing. Kilka dni później pojawiły się już w wersji oryginalnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj