Ta dziewczynka miała prawdziwie nieziemski poród. Urodziła się w samolocie, który leciał z Europy do Stanów Zjednoczonych. Na szczęście dla matki maszyną leciało dwóch lekarzy, którzy pomogli dziecku przyjść na świat.
Samolot leciał do Atlanty. Niedaleko Waszyngtonu kobieta zaczęła rodzić. Pilot od razu postanowił lądować. Okazało się jednak, że dziewczynka nie chciała czekać. Urodziła się jeszcze w powietrzu. Matka przeżyła chwile grozy, bo dziecko nie oddychało. Na szczęście na pokładzie było dwóch lekarzy, którzy dziewczynkę reanimowali. I wszystko skończyło się dobrze.
Dziecko z matką trafiło do jednego ze szpitali w Charlotte w Północnej Karolinie. Czy dziewczynka dostanie jakieś prezenty od linii lotniczej? Nie wiadomo. Jak każe stary obyczaj, mała powinna mieć darmowe przeloty do końca życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|