Victoria Beckham ma pecha. Nie dość, że wjechała pod prąd w jedną z uliczek w Los Angeles i złapał ją policjant, to jeszcze wszystko wydarzyło się na oczach paparazzich.
Victoria próbowała przekonać policjanta, że powinien ją puścić, bo przecież ona jest nowa w L.A. - nie zna miasta, a jej wykroczenie to tylko drobny błąd. Ale mundurowy był twardy i nawet widok wydekoltowanej gwiazdki, która próbowała odegrać przestraszoną damę, nie wywarł na nim najmniejszego wrażenia.
Żona Davida Beckhama dostała mandat, a do tego policjant kazał jej wymienić prawo jazdy. Bo z angielskim dokumentem nie może długo jeździć po Stanach - musi zrobić sobie amerykański dokument.
Złośliwi się śmieją, że Victoria postanowiła podbić Los Angeles w stylu Paris Hilton i zacząć swój pobyt w Stanach od problemów z policją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|