Takie historie brzmią jak bajka, ale tym razem to prawda! Kiedy samotna matka z North Canton w Ohio znalazła w sklepie dziesięć dolarów - postanowiła, że nie spłaci długów, a zagra na loterii. Kupiła na stacji benzynowej ostatni los. I... wygrała milion dolarów!
Kristina Schneider obiecuje teraz, że zmieni swoje życie i nie będzie już wydawać forsy na prawo i lewo. Bo wygrana to dla niej znak od Boga, że ma się zmienić.
Przez 20 lat, co roku, będzie odbierać czek na 50 tysięcy dolarów, bo nie chciała od razu całej sumy. Wiedziała, że przepuściłaby ją w kilka dni. A tak ona i jej dzieci mają zapewnione utrzymanie.
Pierwszy czek pójdzie na spłacenie ośmiu kart kredytowych, na których wyczerpała limit, i zapłacenie 8,5 tysiąca dolarów za dyplom ukończenia studiów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|