Nie warto zadzierać z Nowozelandczykami. Przekonał się o tym słynny brytyjski komik John Cleese. Wystarczyło, że powiedział, że nie podoba mu się miasteczko Palmerston, a mieszkańcy wymyślili stosowną ripostę. Nazwali jego imieniem... miejskie wysypisko śmieci.
"Nienawidzę tego miasteczka, ono wygląda jak stolica samobójców" - te słowa komika dotknęły mieszkańców do żywego. Oni przecież kochają Palmerston North. Dlatego nie trzeba było długo czekać na zemstę.
Na bramie lokalnego wysypiska pojawiła się duża tabliczka z napisem "Góra Cleese'a - wszystkie śmieci radośnie przetwarzamy". Rada Miejska oczywiście umywa ręce i nie przyznaje się do zmiany nazwy.
Żaden urzędnik nie wydał jednak nakazu zdjęcia tabliczki. Mieszkańcy mówią, że burmistrzowi ten dowcip tak się podoba, że wkrótce pewnie oficjalnie zmieni nazwę wysypiska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|