Dziennik Gazeta Prawana logo

Ochrzcili wysypisko nazwiskiem komika

13 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie warto zadzierać z Nowozelandczykami. Przekonał się o tym słynny brytyjski komik John Cleese. Wystarczyło, że powiedział, że nie podoba mu się miasteczko Palmerston, a mieszkańcy wymyślili stosowną ripostę. Nazwali jego imieniem... miejskie wysypisko śmieci.

"Nienawidzę tego miasteczka, ono wygląda jak stolica samobójców" - te słowa komika dotknęły mieszkańców do żywego. Oni przecież kochają Palmerston North. Dlatego nie trzeba było długo czekać na zemstę.

Na bramie lokalnego wysypiska pojawiła się duża tabliczka z napisem "Góra Cleese'a - wszystkie śmieci radośnie przetwarzamy". Rada Miejska oczywiście umywa ręce i nie przyznaje się do zmiany nazwy.

Żaden urzędnik nie wydał jednak nakazu zdjęcia tabliczki. Mieszkańcy mówią, że burmistrzowi ten dowcip tak się podoba, że wkrótce pewnie oficjalnie zmieni nazwę wysypiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj