Kilku studentom z Kolorado nie podobała się atmosfera w szkole. Dlatego do systemu wentylacji wrzucili rozkładające się truchło cielaka. Nowego klimatu na uczelni nie docenił jednak rektor. Żartownisiom kazał zapłacić po sto dolarów i zawiesił ich w prawach studenta.
Zmianę atmosfery pierwsi poczuli mieszkańcy jednego z akademików. Po ich skargach klimatyzację sprawdziła administracja. Okazało się, że faktycznie coś na uczelni śmierdziało. Trzeba było wyciągnąć resztki cielaka, wszystkie rury odkazić, a akademik wywietrzyć.
Nikt się do wybryku nie przyznał. Rektor wyznaczył więc sto dolarów nagrody za żartownisiów. Oczywiście znalazł się usłużny, który kolegów wydał. Na szczęście rektor okazał się pobłażliwy, nikogo nie wyrzucił. Kazał tylko zapłacić za sprzątanie, a studenci nie mogą brać udziału w żadnych uczelnianych zabawach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|