Między bajki jednak należy włożyć, że to prawdziwa przemiana. To bowiem tylko cyniczna gra. Bo dziedziczka hotelarskiej fortuny liczy na niższy wyrok w apelacji. Dlatego adwokaci kazali jej uspokoić się, przestać szokować strojami, a przede wszystkim odstawić alkohol. W ten sposób sędzia uzna, że przeszła oczyszczenie i wyrok złagodzi.
Ale na wszelki wypadek Paris zapisała się na kurs samoobrony. Chce wiedzieć, jak walczyć z koleżankami "spod celi", które będą chciały pokazać bogatej księżniczce, kto jest kim w więzieniu.
Paris ma spędzić kilkadziesiąt dni w więzieniu za jazdę samochodem bez prawa jazdy. Bo wcześniej straciła dokument za prowadzenie po kilku drinkach. Twierdziła, że wydawało jej się, iż mimo odebranego dokumentu może jeździć z pracy do domu.