Dziennik Gazeta Prawana logo

Paris biega do kościoła

13 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto jak wyrok zmienia ludzi. Paris Hilton jeszcze nie trafiła do więzienia, a już zachowuje się jak grzeczna dziewczynka. Ładnie się ubiera, chodzi do kościoła i odwiedza w szpitalu chorego ojca.

Między bajki jednak należy włożyć, że to prawdziwa przemiana. To bowiem tylko cyniczna gra. Bo dziedziczka hotelarskiej fortuny liczy na niższy wyrok w apelacji. Dlatego adwokaci kazali jej uspokoić się, przestać szokować strojami, a przede wszystkim odstawić alkohol. W ten sposób sędzia uzna, że przeszła oczyszczenie i wyrok złagodzi.

Ale na wszelki wypadek Paris zapisała się na kurs samoobrony. Chce wiedzieć, jak walczyć z koleżankami "spod celi", które będą chciały pokazać bogatej księżniczce, kto jest kim w więzieniu.

Paris ma spędzić kilkadziesiąt dni w więzieniu za jazdę samochodem bez prawa jazdy. Bo wcześniej straciła dokument za prowadzenie po kilku drinkach. Twierdziła, że wydawało jej się, iż mimo odebranego dokumentu może jeździć z pracy do domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj