Najważniejsi brytyjscy dowódcy zastanawiają się, w jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo księciu Harry'emu podczas misji w Iraku, a tymczasem inna grupa wojskowych wpadła na zupełnie szalony plan. Chcą, by księciu towarzyszyła wszędzie ekipa filmowa. Tym samym terroryści z Al-Kaidy, którzy chcą zabić, a w najlepszym wypadku porwać, nie będą mieli już żadnych problemów z namierzeniem go.
Wystarczy na przykład rozejrzeć się tylko za transporterem opancerzonym z kamerami na wierzchu lub szukać żołnierza otoczonego obiektywami. Mimo to do brytyjskiego Ministerstwa Obrony wpłynęła już prośba o realizację takiego filmu.
Ministerstwo podobno nie powiedziało "nie". Oficjele zastanawiają się jedynie, jak bezpiecznie ten plan zrealizować. Zdjęcia z filmu "Desert Prince", czyli "Pustynny Książę", miałyby być pokazywane w telewizji i internecie.
Zwolennicy tego projektu uważają, że taki film z udziałem bohaterskiego księcia będzie miał doskonały wydźwięk propagandowy. Gorzej, jeśli podczas zdjęć coś pójdzie naprawdę źle.