Dziennik Gazeta Prawana logo

Beyonce: Koło mnie nie może być słodyczy

13 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znana piosenkarka Beyonce trzyma dietę i robi wszystko, żeby nic jej nie kusiło. Dlatego postanowiła zapisywać w kontraktach swoje wymagania dotyczące menu. Absolutnie nie zgadza się, żeby w jej pobliżu znalazły się słodkości.

Przekonali się o tym organizatorzy koncertu Beyonce w Danii. Oprócz warunków finansowych w umowie wyraźnie napisano: "Pod żadnym pozorem nie umieszczać w moim pokoju cukierków, czekolady i chipsów". To wcale nie oznacza, że piosenkarka się głodzi. W menu zażyczyła sobie: kurczaka z rożna, duszonych brokułów z czosnkiem, tak samo przyrządzonego szpinaku. Poza tym zielony groszek, galaretkę bez cukru i pepsi. Oczywiście "light".

Dzięki temu kontraktowi wiadomo też więcej o zachciankach Beyonce. Jeden z punktów precyzuje jaka temperatura ma panować w jej hotelowym pokoju. To 25 stopni Celsjusza.

Być może Beyonce uważa, że nie wypada jej samej przekręcać pokrętła klimatyzacji? Tak to jest z tymi gwiazdami...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj