Tuż nad ziemią samolot przelatuje na pełnej prędkości między dwoma pylonami. Potem nagły zwrot w górę i pikujący lot w stronę mety. A wszystko prawie na wyciągnięcie ręki od widzów. Tak wyglądają zawody Red Bull Air Race World Series.
Niewielki błąd może kosztować życie. Samoloty pędzą nawet 400 kilometrów na godzinę. Manewrują między wzniesieniami. Pikują w dół, by zmieścić się między
pylonami. Ten fascynujący sprawdzian lotniczych umiejętności to Red Bull Air Race World Series.
Pierwsze zawody rozegrano w 2003 roku w Austrii. Od razu odniosły ogromny sukces. Widzowie oniemieli z zachwytu. Pędzące samoloty ścigały się tuż nad nimi. Niebezpieczeństwo, prędkość i odwaga - to urzekło widownię.
W tym roku zawody odbędą się w Monument Valley w Utah. Niestety nie wystąpi na nich żaden Polak. Ale znając niesamowite umiejętności polskich lotników, to tylko kwestia czasu, kiedy jeden z nich weźmie udział w samolotowym slalomie.
Pierwsze zawody rozegrano w 2003 roku w Austrii. Od razu odniosły ogromny sukces. Widzowie oniemieli z zachwytu. Pędzące samoloty ścigały się tuż nad nimi. Niebezpieczeństwo, prędkość i odwaga - to urzekło widownię.
W tym roku zawody odbędą się w Monument Valley w Utah. Niestety nie wystąpi na nich żaden Polak. Ale znając niesamowite umiejętności polskich lotników, to tylko kwestia czasu, kiedy jeden z nich weźmie udział w samolotowym slalomie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl