Dostała 45 dni za kratkami za jazdę bez prawa jazdy. Ale zanim pójdzie siedzieć, to jeszcze sobie pojeździ. Dziennikarze nakryli ją, jak swoim bentleyem za 200 tysięcy dolarów wjechała w ślepą uliczkę.
Paris trochę się zgubiła, bo paparazzi widzieli, jak ślęczy nad mapą, a potem kilka razy zawraca. No bo przecież jak już ma wyrok za jazdę bez prawa jazdy, to może sobie pozwolić na kierowanie samochodem - przecież na więcej jej nie skażą.
Ale chyba robi błąd, bo sąd apelacyjny raczej nie zmieni wyroku po takich wyskokach. Do tego - według dobrze poinformowanych źródeł - gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger, do którego Paris zwróciła się o ułaskawienie, wyrzucił jej petycję do kosza. Łaska jest bowiem zarezerwowana dla wyjątkowych przypadków, a nie dla rozkapryszonych panienek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|