Paris Hilton nie chce iść do więzienia. Boi się gangu tamtejszych lesbijek, które rzucają się na samotne więźniarki kąpiące się pod prysznicem. Dziedziczka hotelarskiej fortuny boi się, że gdy trafi za kratki to stanie się ich ofiarą.
Według brytyjskiego "The Sun", kobiety w zakładzie karnym, do którego trafi Paris, nienawidzą bogatych, rozpieszczonych panienek. A wiadomo, że Paris inaczej się zachować nie potrafi. Dlatego niektóre więźniarki obiecują, że zamieni jej życie w piekło.
Hiltonówna robi, co może, żeby wykręcić się od 45 dni za kratkami. Jej adwokat złożył apelację, ale fakty są dla rozkapryszonej gwiazdeczki bezwzględne. Złamała wszystkie zasady zwolnienia warunkowego i żadne pieniądze świata od kary jej nie zwolnią.
A złośliwi dodają, że Paris pewnie nakręci sceny pod prysznicem i sprzeda jako swój kolejny "gorący film", by znowu było o niej głośno.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|