Piękna Brytyjka ma dosyć kina. Na szczęście jednak nie zniknie z oczu swym fanom. Podpisała ostatnio kontrakt z teatrem "Royal Shakespeare Company".
"Chcę zrobić coś innego, niż tylko występować przed kamerą" - mówi Keira. Bo znudziły ją już tabuny fanów i obiektywy aparatów, które non stop ją śledzą. Dlatego aktorka nie ma szans na prywatne życie. Postanowiła coś zmienić, a że kocha grać, to będzie występować na deskach teatru.
Wierzy, że do teatru chodzi mniej ludzi niż do kina, a aktorki sceniczne przyciągają mniejszą uwagę, więc będzie robić to, co lubi, bez przyciągania uwagi. Oczywiście szefowie teatru liczą na coś zupełnie odwrotnego. Mają nadzieję, że piękna Keira znacznie poprawi frekwencję na widowni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|