Aktorka stwierdziła, że jest zbyt zajęta kręceniem kolejnego filmu w Stanach Zjednoczonych i nie ma czasu, by przesiadywać przy jednym stole z brytyjską królową. Mirren dodała, że chętnie przyjmie zaproszenie w innym terminie.
Jak donosi Daily Mail, doradcy królowej są wściekli na Helen Mirren. W końcu to oni podsunęli Elżbiecie II ten - jak się okazało - niefortunny pomysł.
"Królowa ma bardzo napięty terminarz, który jest opracowany przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem. Jeśli królowa czyni od niego odstępstwa i zaprasza Helen Mirren na prywatny obiad, to świadczy tylko o tym, jak bardzo chciała ją poznać. Jest bardzo mało prawdopodobne, by królowa ponowiła takie zaproszenie w innym terminie" - stwierdził jeden z doradców pałacu Buckingham.