Kiedy kilka dni temu Angelina balowała na jednym z przyjęć w Nowym Jorku, Brad Pitt siedział w domu w Los Angeles i pilnował dzieci. A przecież była to świetna okazja, by pokazać się razem i uciąć wszelkie plotki o rozpadzie ich związku.

Tak się jednak nie stało. Mało tego. Jak informuje jeden z amerykańskich portali, podczas imprezy Jolie wisiała w ramionach Oliviera Martineza, byłego narzeczonego Kylie Minogue.

Kiedy jeden ze znajomych spytał ją o Brada, piękna Angelina wypaliła tylko: "To koniec". Wygląda więc na to, że tym razem Brad Pitt naprawdę poszedł w odstawkę. Ciekawe, jak zareaguje na to była żona Brada, Jennifer Aniston, która od początku uważała, że aktor - rzucając się w ramiona Angeliny - zrobił duży błąd.