Nic nie zwiastowało tego, że zabawa w nocnym klubie skończy się dla Amelle Berrabah nocą spędzoną w celi. Wokalistka Sugababes tańczyła sobie w najlepsze z siostrą na parkiecie. Nagle podeszła do nich grupka dziewczyn. Wymieniły parę zdań. I wokalistka dostała szału.
"Zaczęła mnie kopać, a w końcu uderzyła moją koleżankę w głowę. To było przerażające. Nie mogła się opamiętać" - relacjonuje 18-letnia ofiara piosenkarki.
Amelle nie przestała okładać dziewczyny i jej koleżanek nawet po przyjeździe policji. "Znowu mnie uderzyła. Policja ją złapała i zamknęła w radiowozie. Ona jest wariatką" - dodaje poszkodowana.
Policjanci zakuli Amelle w kajdanki. I wpakowali do aresztu za napaść na nastolatkę. Jak zdradził rzecznik policji, piosenkarka jest już na wolności, bo wpłaciła kaucję.