Dziennik Gazeta Prawana logo

Bar będzie peruwiańskim konsulatem?

13 października 2007, 14:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewna Brytyjka z Penzance w Kornwalii chce, by jej goście dalej mogli palić w pubie. Dlatego stara się, by jej lokal stał się... konsulatem peruwiańskim. Dlaczego peruwiańskim? Bo pub założono z zysków z kopalni srebra w Peru.

Debbie Trevithick chce za wszelką cenę ominąć prawo zakazujące palenia w pubach. I tak wszyscy jej goście to wielbiciele nikotyny więc nikomu nie powinno przeszkadzać, że ktoś chce puścić dymka. Do tego to świetna reklama. Bo do jedynego lokalu, w którym można spokojnie zapalić, napewno przyjedzie dużo gości.

Dlatego wystąpiła do peruwiańskiego ambasadora o status konsulatu. Twierdzi, że jej lokal - "Peruvian arms" - założył pewien inżynier, który zyskał fortunę w Peru. Od tego czasu właściciele pubu utrzymywali kontakty z peruwiańską ambasadą.

Pani Trevithick obiecuje, że jeśli jej lokal będzie konsulatem, to cała obsługa nauczy się hiszpańskiego, a w pubie będzie się obchodzić peruwiańskie święta. Czy ambasador przyjmie te tłumaczenia, nie wiadomo. Trzymamy jednak kciuki za pomysłową Brytyjkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj