Po Julii Roberts, Leonardo DiCaprio i Orlando Bloomie - teraz czas na Sheryl Crow. Amerykańska piosenkarka rzuciła się w wir kampanii ochrony środowiska. Pierwsza rada, jaką zapisała na swoim blogu? "Wprowadzić limit na zużycie papieru toaletowego".
Troska o środowisko jest ostatnio niemal tak samo modna wśród wielkich gwiazd, jak przygarnianie sierot z najdalszych krańców świata. W wir nawracania Amerykanów na ekologię wpadła także piosenkarka Sheryl Crow.
Gwiazda jeździ właśnie po amerykańskich uniwersytetach i przekonuje do swoich pomysłów. Jeden z nich piosenkarka opisała na swoim blogu. Chce, by limitować ilość zużywanego papieru toaletowego. Przekonuje, że w czasie jednej wizyty w toalecie Amerykanie będą sobie w stanie świetnie poradzić, mając jeden listek papieru. "No z wyjątkiem tych nieoczekiwanych sytuacji, kiedy będą potrzebne dwa albo trzy" - pisze na koniec wyrozumiała piosenkarka.
Czekamy na kolejne cenne rady...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|