Pocałunkiem zdenerwował się pewien Hindus. Bo jak to tak całować się na oczach widowni i telewidzów? Przecież to przeciwko wszystkim obyczajom. Poszedł do sądu. Sędzia Dinesh Gupta uznał, że oskarżyciel ma rację, dlatego natychmiast wystawił nakaz aresztowania.
Gdy tylko aktor pojawi się w Indiach, żeby odwiedzić Dalaj Lamę, będą na niego czekać policjanci z kajdankami. Amerykanin może spędzić nawet dwa lata w więzieniu. To samo czeka piękną Shilpę, choć jej może Hindusi łatwiej wybaczą.
O co ten szum? Poszło o uściski i całusy, którymi Gere obdarzył piękną Hinduskę na imprezie poświęconej chorym na AIDS. Hindusi się wściekli, bo publiczne pocałunki są w Indiach zakazane. Na ulicach radykałowie palili portrety gwiazd, a teraz chcą ich wsadzić do więzienia.