Zapomnijcie o limuzynach. Na studniówkę najlepiej zajechać klasycznym modelem traktora z napędem na cztery koła. Tak pomyślał - i zrobił - Levi Rue, uczeń liceum New Rockford-Sheyenne w Północnej Dakocie. Piętnastoletni john deere 8760 był największym pojazdem na parkingu przed szkołą.
"Ludzie nawet zakłady robili, czy się odważę, więc wygrałem od nich sporo kasy" - śmiał się Levi.
Nie do końca przekonana co do pomysłu była jego dziewczyna. "Martwiła się, czy nie ubrudzi swojej sukienki. Ale pokazałem jej, jak ten traktor wygląda, i że umyję w nim nawet opony. Więc się zgodziła" - opowiada.
Był tak dumny ze swego pojazdu, że nim dotarł do szkoły, podjechał nawet pod dom babci, by i seniorka rodu mogła nacieszyć oczy pomysłem wnuka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|