Skandal wyszedł na jaw, gdy jedna ze znanych japońskich aktorek żaliła się w talk show, że jej piesek nie szczeka ani nie je specjalnej karmy. Pokazała zdjęcia swego ulubieńca. Widownia odpowiedziała chóralnym śmiechem. Widzowie od razu poznali owieczkę.
Po tym wydarzeniu wszystkie Japonki, które kupiły psy w firmie "Pudle jako zwierzątka domowe", pobiegły do weterynarzy. Lekarze nie mieli jednak dobrych wiadomości. Wśród zwierzaczków nie było ani jednego pudla, tylko same owieczki.
Według policji, pomysłowi Anglicy oszukali aż 2 tysiące kobiet. Firma się zwinęła, ale Japończycy poprosili o pomoc brytyjskich funkcjonariuszy, więc jest szansa, że pomysłowi oszuści znajdą się jednak za kratkami.
Trzeba też podkreślić, że żadna z owieczek nie ucierpiała - niektóre trafiły do ogrodów zoologicznych, inne zostały w domach, bo ludzie się do nich przyzwyczaili.