Koleżanki nieźle zaszalały z okazji 25. urodzin gwiazdki. Wpadły, wrzeszcząc, do jej mieszkania, rzuciły na łóżko i założyły na ręce kajdanki. Potem zawiązały jej oczy i wepchnęły do samochodu. Dziewczyny woziły ją po całym mieście i zadawały pytania na temat ich przyjaźni, rodzin i wspólnych przygód.
Za każdym razem, kiedy aktorka źle odpowiedziała na stawiane pytania, musiała wypić kolejkę i założyć jakiś dziwny element stroju. Biegała więc po ulicach i knajpkach z założoną jedną wrotką, peruką i biustonoszem z muszelek.
"To było bardzo ciekawe doświadczenie. Jeździłyśmy od baru do baru, ale wyobraźcie sobie mnie z wrotkami na nogach, zwariowaną peruką i z całkowicie zasłoniętymi oczami! Takie szalone mogą być tylko moje koleżanki" - powiedziała gwiazdka.