"Cześć wszystkim, nazywam się Ryan, zadzwońcie. Mój numer to 774 253 1962". Dwudziestoletni Ryan Fitzgerald z Maryland przy pomocy telefonu nagrał krótką, 47-sekundową wiadomość i 20 kwietnia zostawił ją w serwisie YouTube. Od tamtej pory zadzwoniło do niego kilka tysięcy ludzi. Większość, szukając bratniej duszy i kogoś, kto ich wysłucha.
Chłopak przedstawił się, podał numer telefonu i poprosił, by wszyscy, którzy chcą, zadzwonili do niego. I ludzie zaczęli dzwonić. Nie tylko z USA. "Dzwonią z Cypru, Tokio. Gadam
z każdym, czasem przez godzinę, czasem 10 minut, o czym tylko chcą" - tłumaczy.
Czasami telefony są dość osobliwe, bo np. zadzwonił mężczyzna z pytaniem, jaki zestaw ma zamówić w McDonaldzie. Ale są i sprawy poważne, zupełnie serio. "Zadzwoniła do mnie
45-letnia matka 22-letniej córki i radziła się mnie, jak ma z nią rozmawiać" - mówi Ryan i dodaje, że "na świecie jest wielu samotnych ludzi. Większość z tych, która
zadzwoniła była w wieku między 18 a 25 lat".
W czasie trwania wywiadu, którego Ryan udzielał CNN, pod jego numer zadzwoniło 35 osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|