Duże zęby, duże dziury, duże wiertło. Tak swoją wizytę u dentysty skomentowałby słoń. Jak każdy właściciel uzębienia - szczególnie jeśli jest ono tak potężne - słoń też może nabawić się próchnicy. A co wtedy? Borowanie... brr.
Słonia przed wizytą trzeba było uśpić. Gdyby zwierzak zobaczył wielkość wiertła, którym dentyści czyścili mu dziury, to mógłby zemdleć. By kilkutonowy kolos nie poobijał sobie żeber, przed zabiegiem położono go delikatnie na gumowym łóżku wypełnionym wodą. Potem podano mu gaz usypiający. Gdy zaczął działać, można było wiercić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|